FTF – Fartlek Treshold Fartlek

Tomek tommibagins.pl wyszedł z inicjatywą wspólnego, mocnego treningu w niedzielę, jako podbudówka pod zbliżający się Półmaraton Gdańsk. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę że gość jest ostatnio w niezłym gazie. Ciśnie, pomimo braku zawodów, pobił treningowo życiówki na dychę i w półmaratonie. No i dołożył mi podczas undergroundowego wyścigu na 1000m.

tylko co by tu pobiec?

Pomysły mieliśmy różne. W półmaratonie liczy się tak szybkość jak i wytrzymałość na niezbyt komfortowe tempo. Od biegu ciągłego czy BNP przeszliśmy do dwukilometrówek i wreszcie fartleków. Wtedy wpadłem na istną brukselkę w czekoladzie w treningowym świecie – Tytułowy FTF. Oto przepis:

  • 2km rozgrzewki
  • 10x (1min żwawo (3:30-3:20) i 1min truchtu)
  • 2km truchtu
  • 5km Treshold ~3:45min/km
  • 1km truchtu
  • 10x (1min żwawo (3:30-3:20) i 1min truchtu)
  • 2km truchtu

Wygląda smakowicie? Zapraszam do spróbowania – po dostosowaniu temp do swoich możliwości. To jak 3 trudne rozdziały, które trzeba przetrwać, żeby odwalić kawał dobrej roboty. Ja trochę zdychałem – szczególnie na odcinku 5km. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko kiepskie samopoczucie tego dnia – po powrocie do domu ból żołądka poskładał mnie do reszty i połowę dnia spędziłem w łóżku.


Tytułowe zdjęcie z Poznań Maraton 2017