SRT – biodro

Przedostatni tydzień (5-11 marca) trochę przesadziłem. Długi Bieg Ciągły 21km (3:48 min/km), wycieczka biegowa w Otominie 27km, a w niedzielę 30km BNP ze średnią 3:50. Nazbierałem 140km w 7 dni i dotarłem do granicy przeciążenia.

Wraz z nowym tygodniem pojawiło się uczucie sztywności w biodrach, które nie uniemożliwia biegu, ale utrudnia uzyskanie pełnego wypchnięcia bioder w przód, a zatem pełnego wykorzystania potencjału sprężystości bioder i aparatu ruchu w ogóle, w szybkim biegu. Natychmiast odbiło się to na środowej jednostce Biegu Ciągłego, która wypadła kilka sekund wolniej (3:54), a wymęczyła znacznie bardziej, niż poprzednia. Nie czekałem na więcej sygnałów ostrzegawczych, zrobiłem 2 dni wolnego i rozciągania.

W niedzielę scenariusz się powtórzył – bieg nie był komfortowy, czułem brak synchronizacji i męczyłem strasznie. Rozciągałem się później i wyginałem, lecz bez efektów.

Dopiero na wizycie w gabinecie, fizjoterapeuta uświadomił mi, jak bardzo miałem usztywnione biodra. Dostałem zestaw ćwiczeń domowych, jako remedium – no i mogę dalej biegać:):)

Cała sytuacja to dobra nauczka na przyszłość. Wystarczy zaniedbać rozciaganie, wykonać kilka mocniejszych jednostek i zalążek problemu gotowy!