Plany jesienne

Po Maratonie Solidarności już ochłonąłem. Zastanawiałem się, jak będzie wyglądała regeneracja po poknonaniu tego dystansu z lekką rezerwą. Przebiega znacznie szybciej, niż na przykład po OWM, a dokuczliwości są mniejsze. Jeszcze delikatnie czuję mięśnie czworogłowe, ciągną mięśnie dwugłowe uda i prawe ściągno achillesa, ale traktuję to jako łaskotki;) w porównaniu do uczucia kamieni zaszytych w mięśniach po maratonach bieganych na 100%.

Co dalej?

Pisałem, że mam plan aby jak najszybciej zregenerować się po zawodach, i być może zastanawialiście się, dlaczego. Otóż chciałem wziąć udział w pierwszym Maratonie w Suwałkach i liczyłem na walkę o zwycięztwo. Jednak z powodu niskiej frekwencji impreza została odwołana, a ja z brakiem planów i wizji na sezon jesienny.

Szybkość

Wytrzymałość trenuję od listopada, a prędkości poświęciłem bardzo krótki okres, zakończony rozczarowującym startem na 10km. Chcę to zmienić, i poprzebierać nieco szybciej nogami, by trochę podratować kończący się sezon.  Jeszcze nie zdecydowałem, czy jego finałem będzie 16 Poznań Marathon, czy II Półmaraton Włocławek. Pierwsza z imprez ma u mnie gwarancję satysfakcji;) ale nie wiem, czy zdołam wyżyłować się na 2:40 do tego czasu. Z kolei we Włocławku zadebiutowałbym na dystansie półmaratonu.

Bieżący tydzień

Biegam regeneracyjnie, krótko – może poza wczorajszą wycieczką 24km:). Dziś, gdy budzik zadzwonił o 4:25, wyłączyłem go, i nie poszedłem na trening. Odpocznę sobie, ot, co:)