Maraton Solidarności – przegląd uwarunkowań

Za niecałe 48 godzin rozpocznie się XXI Maraton Solidarności. Myśli krążą coraz częściej w okolice 32 kilometra w zeszorocznej edycji, gdzie rozpocząłem walkę z legendarną ścianą. Przed tak trudnym biegiem przemyśliwam jeszcze raz swoje przygotowanie.

Przygotowanie fizyczne

Ostatnie biegi BNP i rozbiegania pozwalają mi sądzić, że jestem w rosnącej formie. Podczas stawiania kroków czuję jak stopy „chcą” szybciej i mocniej odpychać się od asfaltu. Wprawdzie nie wykonywałem ostatnio siły biegowej, ale tygodniowy pobyt w Zakopanem wystarczająco zamęczał moje nogi. Miniony, upalny tydzień pozwolił organizmowi na przystosowanie się do wyższych temperatur.

Warunki pogodowe i trasa

Temperatura w chwili startu ma wynosić ok 23°C i rosnąć do 27°C, czyli gorąco jak na maraton. Ale mam za sobą start w 33°C w Kretowinach. Myślę, że doświadczenie zdobyte podczas tego biegu zaprocentuje – będzie chłodniej i znacznie bardziej płasko:)

Przygotowanie sprzętowe

Tu od startu w Orlen Warsaw Marathon nic się nie zmieniło. Jedyne nad czym się jeszcze zastanawiam, to czapka. Może się okazać przydatna, choć przyznam, że nie lubię w niej biegać.

Spodenki – Obcisłe majtasy Salomona
Koszulka – Nike Miler Singlet – lekka i bardzo przewiewna
Plastry na sutki, by zniweczyć krwawe ocierania skutki:)
Skarpety – Kompresyjne CEPy
Buty – Adidas Supernova Glide Boost
Okulary – dla ochrony przed słońcem i poczucia minimalnej izolacji od otoczenia:)
Frotka na rękę – wykonana własnoręcznie ze starej skarpety kompresyjnej z Lidla
Garmin Forerunner 620 – pozwoli mi strzec tempa, tętna i pilnować czasu.

Do tego jeszcze rzeczy do przebrania na mecie. Nic nie jest tak przyjemne po Maratonie jak prysznic (poza uśmiechem E.), więc spakuję też akcesoria do tego rytuału.

Odżywianie

Dziś i jutro zjem dużo węglowodanów, a dodatkowo doładuję się Vitargiem w piątek i sobotę. Upiekłem też buraki, ponieważ już nie mogę przełknąć soku z nich, tak bardzo mi obrzydł:). W trasę zabiorę 4 żele ALE, które sprawdziły się bardzo dobrze.

Nie zabieram własnego picia, liczę na wodę i izotoniki organizatora. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się skorzystać z pojenia na wszystkich punktach odżywczych. Organizator zapewni też 3 kurtyny wodne, przez które przebiegnę z radością.

Założenia wynikowe

Pobiegnę  „Negative Splitem” i pierwsze kilometry pokonam z zaciągniętym hamulcem. Później przyspieszę do tempa 3:55, które planuję utrzymać do mety. Będzie to mój pierwszy maraton na którym raczej nie nabiegam rekordu życiowego, chyba że warunki wyścigu mnie do tego zmuszą – planuję atak w czołową szóstkę zawodników.

Czy to wszystko się uda? Nie wiem, ale nastawiam się pozytywnie. Wszystkim startującym życzę powodzenia, szczególnie po trzydziestce;)