Into the wild

Och, jak zazdroszczę mieszkańcom Gdyni! Dzisiaj miałem okazję pobiegać po Gdyńskiej części Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, którą zachwyciłem się już w zeszłym roku.

Miejsce do biegania jest wspaniałe – wiekowy, mieszany i wysoki las, w którym można odczuć swoją maluczkość. Do tego widoki jak podczas górskich wędrówek – myślę że niektóre kadry z Gdyni mogłyby z powodzeniem udawać Bieszczady.

Wystarczająco daleko od cywilizacji, aby się wyciszyć, ale na tyle blisko, by „dać nogę” do sklepu w razie kryzysu energetycznego. Mnogość możliwych tras daje świetne możliwości treningowe, od krótkich biegów, po przygotowania do ultra. Ścieżki biegowe od twardych i ubitych, po ledwie uczęszczane, znikające po kilkuset metrach:)

image

Dziś skorzystałem z uspokajającego piękna tej okolicy. Godzina biegu podziałała jak wizyta w spa. Na pewno niebawem tam wrócę, tymczasem wracam do przygotowań ślubnych:)