Bieg o kryształową perłę jeziora Narie – założenia

Za niecałe 12 godzin rozpocznie się 17 edycja tytułowego biegu. Od 2 lat marzyłem, by wziąć w nim udział, chłonąłem relacje, przeglądałem galerie, i karmiłem się tylko wyobrażeniami, jak to wspaniale jest tam biegać. W tym roku uparłem się wziąć udział w tym biegu, pomimo przeszkód.

Warunki na trasie będą wymarzone.. Do tego by zapamiętać ten bieg na długo. Prawie 30°C w cieniu, prawie bezwietrznie, zapowiada walkę o przetrwanie, i na to czekam najbardziej. Na ektremum, zagotowane mięśnie, zgęstniałą krew. Na kres możliwości.

Chciałbym też zawalczyć o miejsce „w czubie”. Nie za wszelką cenę – na pierwszej połowie dystansu na pewno nie przekroczę tempa maratońskiego – 3:47. Ale jeśli po 23-26 km będę miał sznase na dobre miejsce, włączę się aktywnie do walki. Raczej nie spodziewam się zwycięstwa, ale otwarcie przyznaję, że zapatruję się na ostatni stopień podium.

image

Teraz już tylko odpoczywam, pojąc się sokiem z buraków naszykowanym przez E. Czuję mięknące nogi, i przyspieszone bicie serca, wyszły mi wszystkie żyły. Jutro spełniam swoje marzenie, nie mogę się doczekać!