Jak biegać przyjemnie wiosną

Na dworze jest coraz cieplej, i coraz bardziej zielono. Dzień trwa już prawie 17 godzin, do wakacji został ledwie miesiąc. Wszystko to powoduje, że widuję coraz więcej biegających, o każdej porze. Obserwując niektórych zastanawiam się, jakie będą ich wrażenia o bieganiu, i naprawdę trudno mi uwierzyć, by mogły być przyjemne. A nie jest to takie trudne:

Wybierz fajne miejsce

Poświęć chwilę na wybór trasy. Jeśli dopiero chcesz zacząć biegać, będzie Ci łatwiej, jeśli będzie to urokliwa okolica. Trudno odprężyć się wśród ryku silników samochodów, wdychając spaliny, do tego zatrzymując się co chwilę na światłach. Zdecydowanie lepiej jest wybrać jakiś park lub las, i na początku nawet dojeżdżać na miejsce komunikacją bądź autem, aby dać sobie szansę polubienia biegania w jego najprzyjemniejszej wersji – na łonie przyrody:)

Rozbierz się!

Nie żartuję. Kiedy na zewnątrz jest ponad 12°C koszulka techniczna z krótkim rękawem i krótkie spodenki wystarczą! Poczuj jak przyjemnie jest, podczas biegu wiatr porusza tkaniną delikatnie falującą na skórze, chłodzi nogi i ramiona. Takie „wietrzne pieszczoty” działają bardzo kojąco, a zbyt duża ilość ubrań powoduje nadmierne pocenie, denerwuje, a przy niesprzyjających warunkach jest wręcz niebezpieczna.

Biegnij powoli

Nie przejmuj się tempem. Pierwsze biegi powinny być swobodne, bez walki o rekordy. Największy błąd, to wychodzenie na każdy bieg z misją pobicia rekordu szybkości – to najlepsza droga do kontuzji, bądź przetrenowania. Na tym etapie lepiej przetruchtać 30 minut baardzo powoli, niż biec 10 minut sprintem z wywieszonym językiem.  Twoje ciało musi przywyknąć do nowej aktywności, więc raczej skup się na tym, jak stawiasz stopę, czy praca rąk jest prawidłowa, czy nie pochylasz się do przodu, lub nie garbisz. Złe nawyki najłatwiej jest wyeliminować na początku przygody z bieganiem.

Pamiętaj o rozciąganiu

To obowiązek po każdym biegu. Inaczej z każdym treningiem Twoje mięśnie mogą stawać się coraz bardziej napięte. Nie poczujesz tego od razu, ale możesz mocno żałować, kiedy zaniechanie ćwiczeń rozciągających „zemści” się w postaci kontuzji eliminującej z biegania na długie tygodnie. Początki rozciągania są najgorsze, trudne i nudne, z czasem jest coraz łatwiej.

 

Nadszedł najlepszy okres do rozpoczęcia przygody z bieganiem, do której wszystkich serdecznie zapraszam 🙂