Wycieczka nową trasą

Już od dłuższego czasu czułem potrzebę dłuższej wycieczki biegowej gdzieś z dala od cywilizacji. Wczoraj mi się to udało – po skończeniu pracy wskoczyłem w strój biegowy i ruszyłem. Planowałem przebiec ponad 30 kilometrów, z czego pierwszą połowę pod górkę i po nieznanych mi wcześniej drogach, które wg. google.maps wygladały na „lokalne”.

I faktycznie – na trasie Wojanowo – Rekcin – Żmijewo – Lisewiec – Pręgowo mineło mnie zaledwie kilka samochodów. Poza tym cisza, słońce, temperatura w sam raz na wycieczkę (12°C).

W Pręgowie Dolnym urządziłem sobie postój z jedzeniem i piciem ze sklepu, po czym skierowałem się żółtym szlakiem w drogę powrotną. Choć przemierzałem tę trasę już kilka razy, w przeciwnym kierunku miałem wrażenie jakbym biegł nią pierwszy raz. Kiedy dobiegłem do Straszyna, zacząłem odczuwać zmęczone mięśnie kręgosłupa. Postanowiłem wtedy dwie rzeczy – nie zatrzymać się na postój do końca biegu, oraz wizytę na siłowni na ćwiczenia core stability. Oba postanowienia mam już „odfajkowałem”. Poznałem nową, fajną trasę, z dużą możliwością modyfikacji. Polecam