Podsumowanie sezonu

Maraton w Poznaniu był moim ostatnim biegiem.. w tym sezonie:) Mogę go nazwać podsumowaniem, ponieważ zarówno forma sportowa jak i nastrój w którym go pokonałem odzwierciedlają to, co działo się podczas ostatnich miesięcy.
Pobiegłem maraton poniżej 2:50. Pamiętam, kiedy zakładałem sobie ten cel i obawiałem się, czy nie jest zbyt ambitny. Ten czas złamałem 2 miesiace szybciej niż planowałem, w Maratonie Solidarności
Teraz, kiedy jestem w trakcie roztrenowania, pora rozliczyć się z kwietniowych planów:

Dlaczego nie złamałem 35 minut? Za mało trenowałem:) w czerwcu, kiedy na dobre wdrożyłem się w trening tempowy, nieoficjalnie osiagnałem ~35:30 w Biegu do Źródeł. Jednak od lipca wróciłem do treningu maratońskiego, aby przygotować się na XX Maratonu Solidarności, a zaraz po nim rozpocząłem przygotowania do XV Poznań Marathon.
A propos celów na 2015..
  • Maraton wiosną poniżej 2:40. Oznacza bieg w średnim tempie 3:47 min/km, oceniam że na dzień dzisiejszy mógłbym przebiec w tym tempie półmaraton..
  • dwie trójki z przodu na – czyli 10km poniżej 34 minut. Początkowo wpisałem tutaj 33 minuty, ale po dłuższych przemyśleniach uznałem to za nazbyt ambitny cel. Oczywiście będę walczył o jak najlepszy wynik.
Do rozpoczęcia nowego sezonu pozostało 6 dni, na razie odpoczywam, regeneruję się, przybieram na wadze:) W niedzielę, 26 października rozpocznę mozolną walkę o powyższe cele. Wiem, że na początku będzie ciężko – 2 tygodnie bez jakiejkolwiek dyscypliny sportowej jak i porannego wstawania na pewno pozostawi swój ślad i nie ułatwi mi pierwszych treningów. Nie boję się tego, ponieważ trudności z wyjściem na trening to chleb powszedni biegacza. A wiem, że ciężka praca się opłaci postaci nieujętej słowami satysfakcji:

Ostatni zakręt przed metą 15 Poznań Marathon. Już wiedziałem, że będzie życiówka!