Roztrenowanie

Po Maratonie w Poznaniu postanowiłem zregenerować się tak, jak jeszcze nigdy. Dotychczas moja najdłuższa przerwa w bieganiu wynosiła 3 dni, a druga była dwudniowa 🙂 Obydwie nie zostały wymuszone kontuzją, a rozsądkiem. I tym samym kierowałem się podejmując decyzję o dwutygodniowej przerwie w bieganiu – roztrenowaniu. Wszystkie źródła jakie czytałem na ten temat, są zgodne – roztrenowanie jest potrzebne po ciężkim sezonie:

  • Mięśnie i ścięgna odbudują się tak, jak nie miały okazji przez cały sezon
  • Głowa odpocznie od trudów psychicznych ciężkich akcentów treningowych i psychicznego obciążenia prawie codziennym wysiłkiem

W pełni zregenerowany organizm będzie lepiej współpracował w podejmowaniu na nowo wyzwań na biegowych ścieżkach. Po takiej przerwie wrócę do treningów z jeszcze większą radością i motywacją.

Tyle w teorii. W praktyce – trzeci dzień nie biegam. Czuję jeszcze łydki po Poznaniu, ale bardzo brakuje mi tego codziennego wysiłku. Boję się też, że przytyję i trudno będzie mi wrócić do treningowej wagi. Czuję się, jakbym coś stracił i pocieszam się tylko myślą że to mądra decyzja. „W bieganiu nie zawsze robi się to, co się lubi. Robi się to, co służy rozwojowi” pisze J.Skarżyński. Oczywiście, jeśli ktoś chce się rozwijać – ja chcę znaleźć granice swoich możliwości, więc póki co – odpoczywam:)