Przygotowania do Poznania

Okres przygotowawczy do 15 Poznań Marathon powoli się kończy. W ramach przygotowań zrealizowałem kilka biegów ciągłych z prędkością maratońską, oraz BNP. Siłę biegową oraz gimnastykę siłową wykonywałem zdecydowanie za rzadko – w pierwszej obawiałem się przeciążenia, w drugiej wygrywał leń – Naprawdę trudno jest zmusić się do ćwiczeń siłowych po zakończeniu treningu. Dla mnie to wciąż walka, którą wygrywam tylko 2 – 3 razy w tygodniu, a powinienem 5:)
Wczoraj pobiegłem 16 kilometrów biegu ciągłego , prędkością 3:59. Cztery sekundy wolniej niż zakładałem, ale nie odbieram tego jako zły sygnał. Myślę, że pobudka o 3:15 jest kluczem do rozwiązania tej zagadki.
Plan na drugą połowę tego tygodnia przedstawia się następująco: Dziś – wycieczka z pracy – wybiorę  trasę długą, ale płaską – ok 24 km. Jutro, rankiem (właściwie w nocy:)) 10 km spokojnego biegu i kilka przebieżek i gimnastyka. W sobotę start na zawodach z cyklu Biegowe Grand Prix Dzielnic Gdańska – odbywa się na Oruni, na której się wychowałem. Dystans 5 kilometrów jest niezbyt maratoński, ale nie może mnie tam zabraknąć. Mam zamiar dać z siebie wszystko i zaatakować podium – w zeszłorocznej edycji byłem piątym zawodnikiem na mecie, a w tegorocznych odsłonach zajmowałem miejsce na podium dwukrotnie. Do tego będę miał wspaniałe grono kibiców: E., mojego syna, Ciocię i Babcię – powinienem zostać zdyskwalifikowany za taki doping:)

Dylematem jest dla mnie niedziela – chciałbym pobiec BNP, ale nie jestem pewien, czy po sobotniej piątce to będzie dobry pomysł, zdam się na samopoczucie. Z doświadczenia wiem, że po piatce nogi szybko odzyskują świeżość, ale biorąc pod uwagę fakt, że ostatnio otarłem sie o przeciążenie i kontuzję, wolę być ostrożny w sztywnym realizowaniu planów.

W przyszłym tygodniu rozpocznę Bezpośrednie Przygotowanie Startowe –  okres szlifowania formy. Czeka mnie Czterdziestka – czyli 23 kilometry spokojnego biegu, następnie 15 km biegu z prędkością maratońską (3:55) a na zakończenie 2 km truchtu. Czuję przed tym treningiem strach i adrenalinę, jak przed zawodami:)
Poprzednią edycję Maratonu Poznańskiego pobiegłem (3:09:57) – prawie o 9 minut szybciej, niż XIX Maraton Solidarności (3:18:48). W tym roku taki progres na pewno nie nastąpi:) Chciałbym uzyskać czas poniżej 2:45 – około 5 minut szybciej od aktualnej życiówki 2:49:29. Czuję, że ten wynik jest w moim zasięgu, ale czeka mnie jeszcze sporo walki, aby go osiągnąć:)