Krótszy trening nie musi być gorszy

Dziś nie miałem zbyt dużo czasu na trening – natłok obowiązków zmusił mnie do skrócenia czasu treningu. Miałem 1.5 godziny i musiałem dobrze je wykorzystać. Zacząłem biegać po domu w poszukiwaniu stroju biegowego.. i znalazłem go w pralce – niewyjęty od wczoraj, jeszcze mokry. Nie zastanawiałem się długo i założyłem go na siebie – była godzina 11 a za oknem świeciło słońce – po kilku minutach biegu byłem bardziej suchy niż w domu:)

Muszę popracować nad techniką wieloskoku – ręce powinienem prowadzić równolegle do ciała

Biegnąc nie mogłem się uspokoić – zarówno tempa jak i tętna. Odwiedziłem nadmorski deptak w Brzeźnie i Park Regana, nastepnie zawrócilem w kierunku Ergo Areny, gdzie znajduje się moja kuźnia siły biegowej.
Chciałem dziś wykonać 7 serii wieloskoku na odcinku 150 metrów. Pierwsze dwie serie poskakałem ostrożnie, angażując się coraz mocniej z kaą kolejną. Ostatnie 3 serie przedłużyłem o około 20 metrów, co zmusiło serce do 181 skurczy na minutę. Moje tętno maksymalne to 186, a w tym ćwiczeniu powinienem się do niego zbliżyć, więc oceniam trening jako udany.