Wycieczka biegowa

Po wczorajszym krosie chciałem zrealizować lekki trening. Planowałem przebiec ok 20 km, po płaskiej spokojnej trasie. Wybór padł na deptak wzdłuż plaży, od gdańskiego brzeźna, do Sopotu. Wybiegłem ok 9:20 – w tym tygodniu pracuję po południu, więc miałem czas aby trochę poleniuchowagć:) w trasę zabrałem telefon w nosidełku naramiennym i słuchawki, lecz po przebyciu 3 km piękna pogoda zachęciła mnie do „chłonięcia świata” wszystkimi zmysłami, więc słuchawki znalazły się w kieszeni. Biegło mi się bardzo lekko i musiałem wciąż uważać, aby biec zbyt szybko.
Kolejny raz na treningu uciekałem myślami do czekających mnie zawodów.  Kiedy po kilku minutach takiej wizualizacji spojrzałem na motorolkę – tętno powędrowało do drugiego zakresu, pomimo niskiego tempa które starałem się utrzymać.
Na koniec wykonałem jeszcze kilka przebieżek, ale kiedy złapała mnie kolka :O odpuściłem je na rzecz truchtu. Bieg zakończyłem na prawie 21 kilometrach. Średnie tempo 4:41 to dla mnie szybko jak na wycieczkę biegową,  co znalazło odbicie w średnim tętnie 133 bpm.
Po biegu przystąpiłem do rozciągania, i następnie ćwiczeń siłowych. W nogach nie czuję żadnego zmęczenia – być może to zasługa skarpet kompresyjnych, które nabyłem w poniedziałek. Ale o tym napiszę jak przetestuję je nieco dłużej. Pochłonąwszy 5 kanapek z nutellą, 0.5l soku jabłkowego i 0.5l kawy, ruszam do pracy!