Buty ON – testy

Podczas przewijania facebookowego newsfeeda trafiłem na informację o czwartkowych testach butów marki ON w sklepie 3athlete.pl. Buty kojarzyłem już wcześniej z reklam, przyjemnego i nienachalnego marketingu i nietuzinkowego podejścia do konstrukcji podeszwy.

Testy miały odbywać się podczas grupowego treningu z ekipą 3athlete i zainteresowanymi biegaczami. Puściłem jeszcze info o wydarzeniu do RunAroundTheLake i 2h59min.pl i równo o 18:45 przekroczyłem próg sklepu.

Pierwszy raz umówiłem się z Tomkiem. Mijaliśmy się już na zawodach i treningu, ale nigdy nie zamieniliśmy słowa – face to face. Za to czytam każdy wpis na jego blogu chyba od początku, więc mam poczucie że trochę jednak go znam. Zadeklarował że przyjdzie tylko obserwować mój ruch, ale dał namówić się na przetestowanie butów.

Model który będzie jak najmniej przeszkadzał – najmniejsza amortyzacja, najmniej usztywnień, najmniej buta

Wyrecytowałem, gdy przyszła moja kolej wyboru pary testowej. Dostałem ON Cloudrush – białe startówki z 5mm dropem. Śmiało mogę powiedzieć że nie widziałem jeszcze tak solidnych, strannie i dokładnie wykonanych. ONy wyglądają pancernie, niezniszczalnie i nieco inaczej niż wszystkie inne. Śmiałem się że mam na nogach buty SPD do jazdy rowerowej, a nie biegowe startówki.

Jeszcze zanim wyruszyliśmy, przed sklepem poprowadzono rozgrzewkę. Chwila truchtu, różne wymachy i skipy. Mocno gryzłem się w język – tak bardzo filozofia rozgrzewki kłóciła się z moimi zwyczajami, lecz nie pojechałem tam tłumaczyć wszystkim że mam jakieś inne przemyślenia i zwyczaje. Skipowałem, robiłem wymachy itp jak wszyscy – i nie umarłem:)

Po chwili rozbiegania każdy dostał „swoje 5 minut” z butami. Pobiegliśmy z Tomkiem w las. Ewidentnie prowokował mnie do naprawdę szybkiego biegania – najpierw pod górkę, a potem z górki.
Przyznam, że po porannych kilometrówkach nie miałem ochoty na szybkie przebieranie nogami, z drugiej strony – Tomek pojawił się na testach by poobserwować mój ruch, a nie słuchać gadania o koordynacji, kenijczykach i bezcelowości treningu siłowego:) – więc nie mogłem zostawić go z niczym.
Szybki zbieg po nierównym lesnym podłożu to doskonałe warunki testowe – zarówno dla zawodnika i jego techniki, jak i butów. Możesz biec tak szybko na ile pozwala Ci ciało (i na ile nie boisz się wywrotki ( a więc znów – ciało)) a but nie spada ze stopy, przeciążenia są ogromne. Nie wiem, „po ile” zbiegałem, ale – szybciej nie dałem rady, buty dały radę.
Później dowiedziałem się, że piach który wzbijałem z każdym krokiem trafiał Tomka w twarz.. no cóż – pierwsze doświadczenia ze sprężyną nie zawsze są przyjemne 😉

Dalsza część testów to znowu.. podbiegi, które podjąłem już leniwie i bez podkręcania tempa – tym razem na twardszej ale i bardziej przyczepnej, asfaltowej nawierzchni. Cóż mogę napisać – ciepły wiosenny wieczór, zachodzące słońce i grupka zapaleńców napierających pod górę w tę i z powrotem

Podsumowanie dla wszytkich:

Jechałem nastawiony sceptycznie i krytycznie. Tymczasem już pierwsze założenie i zasznurowanie zamknęło mi gebę – wygodnie, solidnie – żeby nie powiedzieć – wow! Pomimo swojej sztywności nie blokowały pronacyjnej pracy stopy, jednocześnie utrzymujac się na miejscu. Test na zbiegu w szaleńczym tempie upewnił mnie że to dobry kandydat na wyścigi i nie ma się czego wstydzić w zestawieniu z dużymi graczami na rynku butów biegowych.

Bardzo podobał mi się też pomysł wydarzenia i sposób jego przeprowazenia przez ekipę 3athlete.pl. Nie ograniczyli się tylko do „masz i se pobiegaj” a zorganizowali pełen trening z rozgrzewką, akcentem i rozciąganiem na zakończenie. Jeśli w przyszłości będą organizowali podobme wydarzenia – koniecznie dołączajcie – warto!

Podsumowanie dla Tomka (RunArondTheLake)

Dzięki za spotkanie i zdjęcia. Na podbiegu trudno było za Tobą nadążyć. Na następny wspólny bieg przyniosę Ci gogle ochronne:)