SRT – spacery

Powiadomienie o takiej treści miga na moim telefonie po zakończeniu 10km biegu. Już nie tylko Garmin, ale i Samsung wątpą w moje treningi, pokazując statystki ruchu w czerwonym kolorze. Wszystko wzięło w łeb – VO2Max – spadło, Kadencja – za niska, oscylacje pionowe za duże. Zmianą techniki nie wpisuję się w algorytmy ruchy zaszyte w oprogramowaniu urządzeń.

Ogólnodostępna w sieci wiedza również potępia moje próby:

  • Zwiększ kadencję
  • Pracuj szybciej rękoma
  • Zmniejsz oscylacje pionowe
  • Popraw „grzebnięcie”

Wszystko to ma sens – jeśli przyjąć że źródłem ruchu lokomocyjnego w bieganiu jest siłowa praca mięśni. Szybsze machanie rękoma, czy też siłowe wybicie i podciąganie kolana wysoko przed siebie, to wówczas jedyne wyjście.

Nieliczne przykłady pokazują, że można inaczej, a spektakularny krok można uzyskać wykorzystując sprężystość całego ciała. W ten sposób Eliud Kipchoge ustanowił rekord świata w maratonie. W jego kroku nie sposób dostrzec spięcia, tak charakterystycznego dla maratończyków. Można było odnieść wrażenie, że uśmiechnięty kenijczyk truchta sobie po ulicach Berlina.

Po zmianę techniki pojechałem w sierpniu w okolice Poznania. Warsztaty zmieniły moje podejście do treningów, nigdy wcześniej nie biegałem tak mało i tak powoli.

Uporczywe poszukiwanie sprężynowania zaczyna przynosić coraz bardziej wymierne efekty. Na poniedziałkowym rozbieganiu każdy krok katapultował mnie w górę na 18 centymetrów, a kadencja spadła do 130 kroków na minutę. Czułem sprężynę jak jeszcze nigdy wcześniej. Impuls, kop rozchodził się po całym kręgosłupie. Wreszcie też doświadczyłem panowania nad intensywnością sprężynowania – gdy doszedłem do oscylacji 20cm, odpuściłem. Lądowanie z takiej wysokości w biegu (spadały mi okulary) to przeciążenie którego moje powięzi nie znały wcześniej – a wolę ich nie przeciążać. Wróciłem więc do bezpiecznych 17-18cm:)

Wciąż nie wiem, kiedy „obskaczę” się na tyle, by ruszyć z programowanym treningiem. Na razie wciąż przesuwam granice przeciążeń, jakie znosi ciało z każdym krokiem