SRT – biegowy świr

Jeśli myślisz, że trudności z wyjściem na trening pojawiają się tylko na początku przygody z bieganiem, że później będzie już łatwiej i „samo się zrobi” mam dla Ciebie złą wiadomość:

Z czasem nie jest łatwiej

Na endomondo naliczyłem już ponad 1450 biegów. Są to prawdziwe treningi, a nie zapisywane osobno dobieg, trening właściwy oraz schłodzenie – powrót do domu. Niestety takie doświadczenie nie przynosi mi żadnego ułatwienia, a wyjście na trening jest mozolną walką toczoną pomiędzy sportowymi marzeniami, a pozostaniem pod zapewniającą błogie poczucie bezpieczeństwa – pierzyną.

Czy przekroczylem już granicę zostania sportowym świrem? Gdzie ona przebiega? Czy tam, gdzie wożę w aucie spodenki i buty, by wcisnąć gdzieś drugi trening w środku dnia? 

A może tam, gdzie okoliczności sprzyjające uprawianiu pasji, pojawiają się „same”? Gdzie niespodziewanie kończę pracę wcześniej, a jestem gotów na niespodziewany trening w tym dodatkowym czasie? Gdzie wygrywam weekend w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich akurat przed jesiennym Maratonem?


W bieżącym tygodniu rozpoczynam BPS do maratonu w Poznaniu. Odpuszczam ćwiczenia na siłowni, zmniejszam objętość wolnych biegów. Jutro podejmę długie interwały w tempie maratońskim (3x5km), zaś w niedzielę – 30km BNP.