Jak kupować rzeczy biegowe

Powoli zbliża się wiosna, i z pewnością wiele osób będzie próbowało rozpocząć przygodę z bieganiem. Pisałem już jak zacząć biegać, jak biegać przyjemnie wiosną – i te teksty wciąż są aktualne. Dzisiejszy wpis jest dla osób, które postanowiły zainwestować cokolwiek w swoją pasję, lecz nie mają pojęcia co, jak i gdzie kupić.

Na rynku biegowym panują dokładnie te same zasady, jak w modzie:

  • Na początku sezonu można kupić nowe, modne rzeczy znanych producentów w wysokich cenach
  • Pod koniec sezonu niemodne rzeczy są przeceniane
  • Przez cały sezon można kupić produkty znanych marek z wielkim logo, w podrzędnej jakości, w niskiej cenie

Chciałbym was ostrzec, szczególnie przed tym ostatnim.

Gdzie nie kupować?

Martes Sport, Sports Direct. Bywałem w tych sklepach wielokrotnie, i za każdym razem wychodziłem rozczarowany. Powód zawsze ten sam – fatalna jakość w stosunku do ceny, za którą w innym sklepie można zakupić produkt dobry jakościowo, ale z poprzedniego sezonu. Najbardziej można tam stracić na butach – za kwoty rzędu 200 PLN sprzedawane są buty Adidas, Nike – lecz są to tandetne modele udające topowe produkty.

Myślałem, że nie wypowiem się o wystawianej tam odzieży biegowej – do wczoraj, kiedy w jednym z ww sklepów znalazłem koszulki startowe – singlety. Producent renomowany, ale wykonanie – gruby szew poprowadzono – o zgrozo – w poprzek klatki piersiowej! Otarcia w takim przypadku są gwarantowane! Cena – 99zł – a za taką kwotę można znaleźć (w innym sklepie) przeceniony singlet z zeszłego roku tego samego producenta, świetnie skrojony, bezszwowy i do tego najlżejszy na świecie. True Story.

Nie polecam nikomu kupienia tam żadnej pary butów i rzeczy biegowych.

Neutralny stosunek mam do Decathlonu. Tamtejsze buty poleciłbym komuś, kto jeszcze nie jest pewien, czy będzie chciał biegać dłużej. Na Decathlonowskie Ekideny nie trzeba mieć fortuny, a być może posłużą dłużej niż kilkaset kilometrów – niektórzy wypowiadają się o nich pozytywnie. Oprócz tego można zaopatrzyć się tam w ciuchy biegowe nie rozbijając skarbonki.

Gdzie, jak kupować?

Szukać w sklepach które mają świeży asortyment ( Ja mam pod ręką Sklep Biegowy, Intersport ). Jest duża szansa, że traficie na sprzedawcę, który będzie potrafił pomóc w doborze obuwia. Na początku sezonu znajdziecie tam nowinki, które można później upolować w dobrej cenie po obniżce.

Namawiam do przymierzenia produktu, nawet jeśli nie jesteśmy nim zainteresowani ze względu na wysoką cenę – być może niedługo będzie obniżka, będziecie też mieli punkt odniesienia między produktami o różnych cenach.

Polecam wyszukać w internecie, czy nie ma korzystniejszej oferty. W ten sposób kupiłem np Adidas Supernova Glide Boost z poprzedniego sezonu za połowę ich początkowej ceny.

Warto sprawdzać strony producentów, jeżeli wybór został już dokonany, tam też można trafić na spore obniżki i uzyskać dodatkowe informacje – kiedyś miałem wątpliwości, czy kupić model w wersji 6, czy 7 – zapytałem producenta o różnice – były wyłącznie w kolorze.

Buty: Przymierz kilka różnych par, przejdź, lub przebiegnij się w nich kawałek. Zapamiętaj, w których jest Ci najwygodniej. Osobiście nie stosuję zasady, by wybierać buty do biegania o rozmiar za duże – mnie stopy nie puchną podczas treningu – ale ten wybór pozostawiam w Twojej gestii.

Ubranie: Rzeczy do biegania nie powinny krępować ruchów, lub krępować je jak najmniej. Dlatego w każdej koszulce, kurtce, spodenkach zrób wymachy kończynami na wszystkie możliwe strony, by to zweryfikować.

Zwróć uwagę na szwy po wewnętrznej stronie – każdy jest potencjalnym sprawcą otarć na dłuższym biegu. Dobrze, jeśli szwy są jak najbardziej płaskie, i jest ich jak najmniej.

Skarpety: Z nimi nie ma wielkiej filozofii, lecz upewnij się ,że w składzie nie ma bawełny.

Techno

Zegarki biegowe w każdym sklepie, w którym byłem są drogie. Tu internet jest bezkonkurencyjny – w sieci kupicie najnowszego Garmina 230 za cenę, którą w sklepie wydacie na 220 – model z 2013 roku! Wybór zegarka biegowego to ważna kwestia, i radziłbym spędzić trochę czasu czytając recenzje i specyfikacje. Do sklepu można się wybrać, ale tylko by obejrzeć cacko. Pieniądze zaś zachowajcie na koncie, na zakup online.

TL, DR;

Warto:

  • odwiedzać dobre sklepy, by wiedzieć, jak wygląda produkt dobrej jakości
  • porównywać ceny w internecie
  • wyszukiwać specyfikacji produktów
  • czyhać na obniżki na koniec sezonu
  • kontaktować sie z producentem
  • Artur Kwiatkowski

    Polemizował bym Tobą odnośnie jakości towarów ze sklepów typu martes itp. Kupiłem tam leginsy – długie ocieplane – moje NB za 250 zł przetarły się w połowie zimy po ponad 2 latach użytkowania. Ok, więc na szybko kupiłem HI-tec z martensa za 80 pln. Są ok, może nie aż tak ciepłe i efektowne wizualnie ale nie narzekam. Co do butów – jeżeli kupisz tam dobry model to będzie ta sama jakość co w sklepie markowym. Chodzi tylko o to, że np. w martes nie kupisz topowych modeli adidasa (energy/ultra/adios itp.) a tylko te „pseudobiegowe” np.duramo. Jeżeli w martesie pojawiły by się np. glide boosty to na 100% były by tak samo dobre jak w sklepie biegacza. Martes po prostu bazuje na tańszych modelach – chce trafić do klientów z mniej zasobnym portfelem i to jest bardzo ok. Sam kupiłem tam Salomony za 169 zł – czyli za ok połowę ceny rynkowej. Nie jest to top model salomona ale biega mi się w nich po lesie rewelacyjnie. Pamiętajmy też, że nie ma sensu wydawać setek zł na super hiper markowe ciuchy – one same za nas nie pobiegną 😀 Sam widzę po sobie, im dłużej biegam tym mniej zwracam uwagę na markowy sprzęt.

    • Właśnie o brak topowych modeli mi chodzi! Nie znajdziesz tam adidas boostów, czy nike lunarglide’ów. Znajdziesz za to adidas nova bounce, czy nike dual fusion – wystawione jako hit i okazję – w cenie, w której kupisz zeszłoroczne boosty, czy pegasusy.

      Daleki jestem od stwierdzenia, że w rzeczach zakupionych w ww sklepach nie da się trenować. Moim celem jest pokazanie jak postąpić, by dokonać świadomego wyboru. A znając dobrze rynek, łatwiej kupić dobry sprzęt w dobrej cenie:)