Podsumowanie tygodnia

Mijający tydzień będzie pierwszym od.. Nie wiem kiedy, w którym w pełni zrealizowałem założony plan. Bez przestawiania budzika wstawałem na wszystkie poranne treningi.

Udało się zrealizować obydwie Siły Biegowe (wtorkową i sobotnią) O ile z pierwszą nie było takiego problemu, to mocny trening w środę, i następująca po nim wycieczka biegowa w czwartek ( tym razem było to 34km) zostawiły ślad w organizmie na dłużej niż 1 dzień. Wczoraj ledwo przebierałem nogami, lecz – o dziwo przemogłem się, i wykonałem 10 serii wieloskoków. Nogi były wyczerpane bieganiem, ale do skakania nadawały się wcale dobrze:)

Wisienką na torcie był dzisiejszy Bieg Ciągły – 18km w tempie ~3:50. Tętno zatrzymało się na 159 uderzeniach, co bardzo cieszy. Tydzień zamykam liczbą 129 kilometrów, i obiecuję – będzie więcej:)